Rekolekcje w duchu miłosierdzia Bożego

Opowiedział m.in. prawdziwą historię Andrzeja, młodego mężczyzny, który został cudownie uzdrowiony przez Boga z choroby nowotworowej. On szukał pomocy i wsłuchiwał się w słowo Boże, ufając, że jest dla niego ratunek. W innej opowieści, o młodej kobiecie, która przez wiele lat jako dziecko była molestowana przez ojca, wskazał na jej rozterki duchowe nawet wtedy, gdy już zdecydowała się przyjść do spowiedzi. Ks. Zbigniew zadał jest wówczas proste, ale jakże pobudzające do myślenia pytanie: „A kogo ty słuchasz?” słusznie podejrzewając, że ta kobieta w swej rozpaczy słuchała podpowiedzi szatana.

W niedzielę czytana była Ewangelia św. Jana o jawnogrzesznicy. Wpisuje się ona nie tylko w czas rekolekcji, ale i Roku Miłosierdzia Bożego. Pan Jezus powiedział bowiem do kobiety: „I ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili już nie grzesz.” Czy nam nie zdarza się kogoś potępiać lub nie wybaczać?

 

Poniedziałkowe rekolekcje ks. Zbigniew poświęcił dwóm tematom: miłosiernej miłości Boga Ojca i przebaczaniu. Wybierając fragment Ewangelii św. Łukasza o synu marnotrawnym, o. Zbigniew wskazywał na postawy syna (marnotrawnego) i ojca. Syn, przetraciwszy całą część majątku, jaką ojciec na jego żądanie mu wydał, nie do końca zrozumiał, że nie można myśleć tylko o sobie. Ojciec zaś wybaczył mu wszytko, gdy tylko go ujrzał wracającego całym i zdrowym, objawiając tu swoją nieograniczoną miłość. I tak jest z Bogiem Ojcem i nami, grzesznikami. Bóg nas tak kocha, że wybacza nam wszystkie grzechy, przewinienia, jakie wyznamy. Niewyznanych nie przebacza i o tym trzeba też pamiętać.

Mówiąc o przebaczaniu, rekolekcjonista zwrócił uwagę na to, że nie powinniśmy czekać na słowa przeproszenia od tego, kto zawinił wobec nas, ale możemy sami z siebie mu wybaczyć.

Opowiedział tu historię o pewnym małżeństwie. Do chorego i umierającego mężczyzny przyszły siostry Służebnic Bożego Miłosierdzia (mają swoją siedzibę w Rybnie, niedaleko od

Milanówka – przyp. Red.), aby posługiwać mu w chorobie. Był bardzo zaniedbany, pokój także, więc miały co robić. Po kilku dniach zapytały: A gdzie Pana żona? W pokoju obok, za ścianą. Okazało się, że małżeństwo od wielu lat praktycznie nie żyło ze sobą, gdyż mąż pił, przyprowadzał inne kobiety, a żona nie akceptowała tego. Dopiero modlitwy sióstr w intencji ich obojga doprowadziły do tego, że żona – w obliczu nadchodzącej śmierci męża – wybaczyła mu, a on całował ją po rękach i nie chciał wierzyć, że mu wybacza.

Nauka rekolekcyjna we wtorek - ks. Zbigniew mówił wiele o krzyżu. Nie bez powodu wybrał fragment Ewangelii o ukrzyżowaniu i śmierci Pana Jezusa na Golgocie. Jest w niej mowa m.in. o dwóch łotrach, którzy byli ukrzyżowani razem z Panem Jezusem. Jeden z nich urągał, drugi uwierzył w Mesjasza i on uzyskał - w miłosierdziu Bożym - łaskę dostąpienia Nieba  - "I Ty będziesz dzisiaj ze Mną w raju". Każdy z nas nosi swój krzyż, ale Pan Jezus wyraźnie powiedział: "Jeśli chcesz mnie naśladować, to weź swój krzyż i chodź ze mną."

Krzyż cierpienia... Pan Bóg udziela często łaskę wytrwałości w cierpieniu. Takim obdarowanym był św. Maksymilian Kolbe, zakonnik, który został skazany przez oprawców obozu w Auschwitz na śmierć głodową. I wtedy Pan Bóg był przy nim aż do końca.

Rekolekcjonista dawał wiele przykładów. Warto może zapamiętać ten o matce, która przyszła z synem, przystępującym niebawem do Pierwszej Komunii Świętej, do sklepu, aby syn wybrał sobie sam krzyżyk. Tak naprawdę, to ona wybierała, a syn odpowiadał tylko: "Tak, mamo". Wybrała złoty, bo ładnie się prezentował...

W innym przykładzie opowiedział o swoim ojcu, który zachorował na zakrzepicę, bardzo bolesną i często prowadzącą do śmierci chorobę. Ojciec zaniedbał zdrowie i już widział nadchodzącą śmierć, cierpiąc przy tym bardzo. Ale gdy został dowieziony do innego lekarza, ten zastosował leczenie, odmienne od dotychczasowego, i ojciec wyzdrowiał. Pan Bóg sprawił, że ojciec zmienił się po tej chorobie duchowo i był zupełnie innym człowiekiem.

Nauka rekolekcyjna w środę, 16 marca na zakończenie rekolekcji.

Odczytany został fragment Ewangelii według św. Jana, w którym Pan Jezus powiedział: "Ja jestem chlebem, który zstąpił z Nieba....Ojciec mnie posłał. Kto uwierzy, ma życie wieczne. ...Ja jestem chlebem życia..."

Ks. Zbigniew przyjął jako temat wiodący "testament". Wyjaśnił, że chodzi tu o testament samego Jezusa, który ustanowił podczas Ostatniej Wieczerzy sakrament Eucharystii. Bo podczas każdej Mszy św. następuje przeistoczenie, czyli zwykła hostia zamienia się w Ciało Chrystusa, zwykła woda - w Jego Krew. I to jest największa tajemnica naszej wiary oprócz zmartwychwstania. A dlaczego zdecydował się mówić o Eucharystii? Bo często uświadamiamy sobie, jaką wartość straciliśmy lub tracimy, gdy zaczyna nam czegoś brakować. I tu opowiedział o pewnym eksperymencie - o bochenku chleba, który został pokazany na ulicy w Hamburgu, potem w Afryce, a następnie w Indiach. Jak reagowali ludzie na propozycję, że otrzymają ten bochenek chleba, jeśli przez godzinę będą pracować dla ofiarodawcy.

Ks. Zbigniew mówił w tym kontekście o cudach eucharystycznych: w Lanciano (we Włoszech) oraz w Sokółce na Podlasiu w 2008 roku. Wspomniał także o św. o. Pio, który autentycznie przeżywał każdą Mszę św. jako  mękę i śmierć krzyżową Pana Jezusa. On cierpiał razem z Nim i to było bardzo wyraźnie widoczne. Bo Pan Jezus j e s t obecny podczas każdej Eucharystii!

Gdy o. Zbigniew był ministrantem, ksiądz został poproszony do chorego. Ubrał złoty ornat, założył na szyję bursę, w której były konsekrowane hostie, a więc sam Pan Jezus, i szedł do pojazdu, stojącego przed kościołem. Ministranci dzwonili cały czas dzwonkami, a potem uklęknęli przy drzwiach i nadal dzwonili, aż samochód z księdzem zniknął im z oczu. To było prawdziwe uznanie obecności Chrystusa w hostii. Teraz już takiego zwyczaju nie ma...

W innym przykładzie o. Zbigniew opowiedział historię pewnego księdza, kapelana Powstania Warszawskiego, którego władze komunistyczne osadziły po wojnie w więzieniu we Wronkach. Nie pozwolono mu odprawiać Mszy św., ale on mimo to ją odprawiał. Często karano go dodatkowo za nieposłuszeństwo. Gdy inni więźniowie zauważali, że ksiądz odprawia Mszę św., wówczas umówionymi  uderzaniami w ściany  dawali sobie i innym znaki o obecności Pana Jezusa.

Udział w rekolekcjach wielkopostnych prowadzonych przez znakomitego kaznodzieję, jakim okazał się być ks. Zbigniew Borkowski, marianin (on sam dawał świadectwa z nim związane), pomogły nam w duchowym przygotowaniu się do przeżywania świąt Zmartwychwstania Pańskiego.


2016-03-14 13:38:17 | drukuj
Msze św. i nabożeństwa
Niedziela:
7.00, 8.30, 10.00, 11.15, 12.30, 18.00
Dni powszednie:
7.00, 8.00, 18.00
Nabożeństwa>>
Kancelaria Parafialna
ul. Kościuszki 41
05-822 Milanówek
tel.: 022 758 35 42
więcej informacji>>
Biblioteka Parafialna
Polecamy

poprzednie zamknij następne