Przystanek Jezus

Totus Tuus! Święty Jan Paweł II i Jego Rycerstwo

...W niedzielny wieczór dojechaliśmy do miejscowości Santoczno koło Gorzowa, gdzie wynajęliśmy nocleg w postaci domku letniskowego. Okazało się, że mieszkamy w pięknej okolicy . Otoczona lasem wieś posiada poewangelicki szachulcowy kościół, brukowane ulice, wodospad i dostęp do pięknego jeziora...

W poniedziałek z samego rana wyruszyliśmy do Kostrzyna nad Odrą. Po drodze odśpiewaliśmy Godzinki i odmówiliśmy Różaniec. Na miejscu okazało się, że nikogo nie ma, jest tylko pusty plac. Obok dwie sceny Przystanku Woodstock są już w zaawansowanej budowie. Skontaktowaliśmy się jednak z organizatorami PJ i okazało się, że mamy czekać. Udaliśmy się na pobliski Orlen w celu wypicia kawy. Tam zaskoczył nas pewien widok: na murku siedział umiarkowanie młody mężczyzna z opuchniętą twarzą, irokezem, metalową kolczatką na szyi i licznymi tatuażami. Był wyraźnie w złej formie i nie pachniał dobrze. Na koszulce miał wizerunek Che Guevary. Nie budził sympatii. Mimo tego zawołał go do nas Zacny Brat Jacek Kruchelski, na co tamten chętnie przystał.

Szybko się nam przedstawił. Marcin - rocznik 1977. Z wykształcenia prawnik, skończył szkołę muzyczną. Mówi biegle w 5 językach. Na zapytanie Jacka,  dlaczego nosi kolczatkę na szyi, wybełkotał coś o zniewalajacym go rządzie. Jacek wyjął Różaniec i powiedział, że to jest nasza smycz. Nie spodziewaliśmy się jego reakcji: z wielkim entuzjazmem wykrzyknął, że też ma Różaniec. Zaraz potem zaczął płakać. Wyznał, że miał ukochaną żonę Monikę, która zmarła w 3. miesiącu ciąży. Prosił nas o modlitwę za nią. Zachęciliśmy go do wspólnej modlitwy. Z rzewnym płaczem mówił z nami modlitwę znając ją doskonale. Gdy my chcieliśmy już skończyć, on mówił dalej powoli Ojcze Nasz trzymając złożone ręce. Płakał cały czas. Potem wyznał, że wpadł w biedę, ponieważ musiał spłacić długi za leczenie żony (była nieubezpieczona). Mówił płacząc, że musi się wyspowiadać...  

Dodał, że czeka tu na brata, który ma wytatuowaną całą twarz, ale to w porządku gość i skończył prawo administracyjne. Razem z towarzystwem wybierają się na Woodstock. Żyją i piją z grania na gitarze.

Nakarmiliśmy Marcina i zaprosiliśmy na Przystanek Jezus. Obiecał przyjść do nas, ale kilka razy upewniał się, że będziemy się za niego modlić. 

Ruszyliśmy na Przystanek Jezus. Niebawem  przyjechał młody Ksiądz Kuba, który pokierował naszą pracą przy rozładunku kolejnych 4 tir-ów. Sam dawał przykład ciężkiej i zwinnej pracy. Okazało się, że gdyby nas nie było do tej pracy, to nie byłoby nikogo...

Bracia pracowali naprawdę ciężko w uporczywym upale. Nikt nie narzekał. Punktem kulminacyjnym była Msza polowa, do której służyli Rycerze. Ołtarz zbudował Zacny Brat Roman Roszuk. Przeczytałem 1. czytanie, Psalm zaśpiewał Zacny Brat Jacek Serwiński, a modlitwę wiernych przeczytał Zacny Brat Jacek Kruchelski.   Było to piękne, męskie spotkanie z Panem Bogiem. Wzięło w nim udział 12 mężczyzn i naprawdę wspaniały Ksiądz Kuba. Dołączył do nas starszy Pan, który był pod wrażeniem tego, co widział. Uczestniczył przejęty w naszej modlitwie. Potem wyznał, że nie chodzi do Kościoła. 

Jutro będzie ciężki dzień, dlatego nie obiecuję relacji. Pomódlcie się, prosimy, za nas. 

Kochani Bracia, naprawdę jesteśmy tu niezbędni.. ..

Pozdrawiamy Bratersko!

Vivat Iesus!

Marek Kajaniec

Lektor

-----------------------------

Nie musisz być w Kostrzynie, aby wziąć udział w Przystanku. Zostań duchowym przystankowiczem! Na czym to polega? Wypełniasz formularz, modlisz się w intencji naszej inicjatywy, a my dbamy o to, abyś był na bieżąco z tym, co dzieje się pod dużym namiotem oraz na festiwalowym polu.


 


2018-07-26 13:25:07 | drukuj
Msze św. i nabożeństwa
Niedziela:
7.00, 8.30, 10.00, 11.15, 12.30, 18.00
Dni powszednie:
7.00, 8.00, 18.00
Nabożeństwa>>
Kancelaria Parafialna
ul. Kościuszki 41
05-822 Milanówek
tel.: 022 758 35 42
więcej informacji>>
Biblioteka Parafialna
Polecamy

poprzednie zamknij następne