Nie da się usprawiedliwić profanacji Biblii

Biskup toruński wydał 8 września oświadczenie pt. „Tolerancja dla agresywnej nietolerancji”, w którym zaznacza, że „wulgarna profanacja Biblii oraz innych symboli religijnych to w rzeczywistości przejaw agresywnej nietolerancji wobec osób, dla których są one świętością”. „Wmawianie społeczeństwu, że bezczeszczenie tych świętości jest „ekspresją artystyczną” zakrawa na perwersję, czyli nazywanie zła dobrem” – uważa bp Suski.

Bezkarna profanacja Biblii, jaka miała miejsce w Polsce, budzi poważny niepokój tych ludzi, dla których Biblia jest księgą świętą. A jest ona świętością dla wyznawców religii Mojżeszowej i dla chrześcijan. „Pismo święte” – to drugie imię Biblii. Publicznej profanacji Biblii nie da się w żaden sposób usprawiedliwić „ekspresją artystyczną”. Jest to bowiem ewidentny akt barbarzyństwa. Takiego barbarzyństwa dopuszczali się naziści, którzy publicznie niszczyli synagogalne zwoje Biblii. Wyrażali w ten sposób pogardę dla Żydów i dla ich kultu Biblii. Dzisiaj jest podobnie.


2011-09-10 16:52:16